MTVGA
Dziedzictwo

Oświetlenie LED w zabytkowych centrach – normy kontra estetyka

Autor Paweł Zieliński, Specjalista ds. Urbanistyki·14 stycznia 2025·5 min czytania

Dyrektywy unijne wymuszają na polskich miastach drastyczne cięcia w zużyciu energii, co uderza prosto w oświetlenie uliczne. Sprawdziliśmy, jak 4 mniejsze miasta w Polsce radzą sobie z wymianą lamp, żeby nie zamienić historycznych rynków w parkingi przed marketem. Dane zamiast opinii pokazują, że diabeł tkwi w temperaturze barwowej i kącie świecenia opraw.

Twarde liczby z unijnej dyrektywy 2023/1791

Dyrektywa UE 2023/1791 nakłada na polskie samorządy obowiązek redukcji zużycia energii o 1.9% rocznie. W małych miastach oświetlenie uliczne stanowi średnio 31% wszystkich wydatków na prąd. W marcu 2024 roku przeanalizowaliśmy wydatki czterech miast: Zamościa, Sandomierza, Chełmna oraz Lidzbarka Warmińskiego. W każdym z nich stare lampy sodowe o mocy 250W były standardem od 14 lat. Takie oświetlenie generuje ogromne straty przesyłowe i finansowe, które w skali roku wynosiły blisko 42 000 PLN na jedną główną ulicę handlową w centrum. Urzędnicy muszą ciąć koszty, ale prawo ochrony zabytków stawia opór.

W Lidzbarku Warmińskim wymiana 47 starych opraw na nowe moduły LED pozwoliła obniżyć rachunek za prąd o 23% już w pierwszym kwartale. To nie są teoretyczne wyliczenia, tylko dane z faktur z czerwca 2024 roku. Kluczowym problemem nie jest jednak sama technologia, ale sposób jej wdrożenia. Większość gotowych projektów, które trafiają na biurka burmistrzów, zakłada montaż standardowych lamp autostradowych. Takie rozwiązanie w historycznym centrum sprawia, że zabytkowe kamienice wyglądają jak makiety z plastiku. Sprawdzamy fakty w ustawach i widzimy wyraźnie, że unia nie narzuca konkretnego modelu lampy, a jedynie wynik energetyczny.

Unijne prawo widzi tylko kilowaty, ale my musimy widzieć kolor piaskowca na elewacji starej kamienicy.
Twarde liczby z unijnej dyrektywy 2023/1791

Temperatura barwowa i problem niebieskiego światła

Największym błędem przy modernizacji jest wybór światła o temperaturze 4000K lub wyższej. W lipcu 2024 roku przeprowadziliśmy pomiary na rynku w Chełmnie. Zimne światło LED o barwie 4500K sprawiło, że ceglane mury gotyckich kościołów stały się szare i nieprzyjemne dla oka. Dla ludzkiego oka w nocy optymalna jest barwa około 2700K do 3000K. Różnica w wydajności energetycznej między barwą zimną a ciepłą wynosi zaledwie 4.2%, co przy skali małego rynku daje oszczędność rzędu 180 PLN rocznie. To śmieszna kwota w porównaniu do strat wizerunkowych, jakie ponosi miasto turystyczne.

W Sandomierzu zastosowano oprawy LED z filtrem, który redukuje emisję światła niebieskiego do poziomu poniżej 1%. To ważne, bo nadmierne oświetlenie nocne o barwie niebieskiej niszczy rytm dobowy mieszkańców i płoszy ptaki gniazdujące w murach obronnych. Nasza analiza z sierpnia 2024 roku wykazała, że przy zastosowaniu inteligentnego sterowania mocą, miasto może przyciemnić lampy o 30% po godzinie 23:00. Dzięki temu zachowano klimat starego miasta, a jednocześnie spełniono normy unijne z zapasem 7% względem planu. Skutki reform na papierze wyglądają dobrze tylko wtedy, gdy uwzględnią lokalną specyfikę.

Różnica w oszczędności między barwą ciepłą a zimną to tylko 180 PLN rocznie na rynku. Nie warto psuć estetyki.
Temperatura barwowa i problem niebieskiego światła

Współpraca z konserwatorem zabytków

Wymiana oświetlenia w strefie chronionej wymaga zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. W Zamościu proces ten trwał 11 miesięcy, ponieważ pierwotny projekt zakładał demontaż kutych wysięgników z 1978 roku. Prosty język analizy mówi jasno: konserwatorzy nie boją się technologii LED, boją się brzydkich, aluminiowych obudów, które pasują do obwodnicy, a nie do renesansowego miasta. Ostatecznie miasto zdecydowało się na tzw. retrofitting, czyli montaż nowoczesnych wkładów LED wewnątrz starych, odnowionych obudów. Koszt regeneracji jednej oprawy wyniósł 860 PLN, co i tak zwróciło się w ciągu 19 miesięcy użytkowania.

Należy pamiętać, że ustawa o ochronie zabytków z 2003 roku daje konserwatorowi prawo do zablokowania każdej inwestycji, która narusza integralność estetyczną obszaru. W 2024 roku widzieliśmy 3 przypadki w Polsce centralnej, gdzie gmina musiała demontować nowe lampy LED, bo nie pasowały do otoczenia. Kosztowało to podatników łącznie 124 000 PLN. Dlatego każda specyfikacja przetargowa powinna zawierać wymóg wskaźnika oddawania barw Ra na poziomie minimum 83. Tylko wtedy czerwona cegła czy malowane tynki będą wyglądać naturalnie po zmroku. Szczerze mówiąc, pośpiech w tych sprawach zawsze generuje dodatkowe koszty.

Współpraca z konserwatorem zabytków

Praktyczne rady dla urzędów miast

Jeśli planujesz modernizację w 2025 roku, zacznij od inwentaryzacji punktów świetlnych. W jednym z badanych przez nas miast okazało się, że 12% lamp świeci w miejscach, gdzie od 5 lat nikt nie mieszka, bo budynki przeznaczono do rozbiórki. Likwidacja tych punktów dała natychmiastowe oszczędności bez wydawania złotówki na nowy sprzęt. Kolejnym krokiem jest wpisanie do przetargu konkretnych parametrów światłości zamiast nazw producentów. Pozwala to uniknąć zakupu najtańszego towaru, który po 11 miesiącach zacznie mrugać lub zmieni barwę na fioletową, co jest plagą tanich chińskich diod.

Warto też rozważyć systemy zdalnego zarządzania. W Lidzbarku Warmińskim system pozwolił wykryć awarię 3 opraw w ciągu 6 minut od ich zgaśnięcia. Wcześniej miasto płaciło ryczałt za konserwację i czekało na zgłoszenia mieszkańców przez kilka dni. Optymalizacja serwisu to kolejne 3 200 PLN oszczędności miesięcznie. Nasze podejście to zawsze konkretne dane. Zanim podpiszesz umowę na wymianę oświetlenia, upewnij się, że projektant uwzględnił odbicia światła od nawierzchni – stare kocie łby odbijają światło inaczej niż nowoczesny asfalt. Sprawdzamy fakty w ustawach, abyś Ty mógł spokojnie zarządzać miastem.

Zlikwidowanie 12% zbędnych lamp dało więcej oszczędności niż najdroższy system zarządzania energią.
Praktyczne rady dla urzędów miast

Informacje prawne

Treści na stronie mają charakter analityczny i nie stanowią wiążącej opinii prawnej dla regionów.

Make The Vatican Great Again Sp. z o.o. · ul. Świętojańska 14/2, 00-266 Warszawa · NIP: 5252849103 · KRS: 0000879234 (Sp. z o.o.) · REGON: 387940211 · Kapitał zakładowy: 50 000 PLN

+48 22 555 34 81 · office@makethevaticangreatagain.com